wtorek, 27 sierpnia 2013

Telenowela. 277.

Wprowadziły się na nasze podwórko nowe dzieci. Obserwujemy z rodzicami z pewnym rozbawieniem , ale i z troską, sceny rodem z brazylijskich seriali. Miłość, zazdrość, zdrada, gniew, łzy i olbrzymie natężenie emocji... Młoda, jako jedyna, choć nietypowa, dziewczynka w całej bandzie jest jako ta femme fatale, tabuny 8-latków za nią biegają, i ona nie wie do końca, czy jest kumplem, czy dziewczyną, i co jest lepsze? Do rozlewu krwi (jeszcze) nie doszło.

Wróciła Babcia, i z trudem wypracowane 1500 kcal dziennie idzie się kochać. "Ale to trzeba zjeść, bo się zepsuje", "ale zobacz, jakie pyszne... z musztardką... uhmmmm, jak pachnie", i jeszcze uroczystości rodzinne i goście i ciasto drożdżowe i tort czekoladowy i... A Babcia też podobno się odchudza...

Mundurek kupiony, ostatniego lekarza zaliczę jutro (a raczej już dziś) rano, zeszyty obłożone. Młoda zastanawia się, czy woli tańce, czy zapasy, czy może jedno i drugie, i jak to połączyć ze szkołą muzyczną. Podręczniki do polskiej szkoły dotarły do adresata w Warszawie, szukamy transportu do Moskwy. Już w sobotę, sialalalala, już w sobotę witaj, kieracie! 

Młoda się cieszy. Ja trochę mniej. Albo dużo mniej. A raczej wcale się nie cieszę. Jak to jest, przecież to nie ja chodzę do tych wszystkich szkół?

5 komentarzy:

  1. Nic dziwnego, że Młoda jest liderem:))))
    Czy Babcia to Twoja Mama?? Pozdrowionka z Rubcowskiej.

    OdpowiedzUsuń
  2. To wspaniałe,że w Moskwie są jeszcze podwórka z dziećmi a rodzice tych dzieci tak po prostu rozmawiają ze sobą.
    Naiwnie myślałam,że taki obrazek to już przeszłość.

    OdpowiedzUsuń
  3. W sprawie przerzutu Warszawa-Moskwa jeśli nie wykombinujecie nic wcześniej niż przed ok. 20 września to jesteśmy do dyspozycji.
    Zadzwoń albo co:)
    Pozdrawiam
    Krzysztof

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, mamy transport ok. 15 września :)

      Usuń