sobota, 8 grudnia 2012

Czas oczekiwania


Ja nie wiedziałam, że wystarczy rzecz nazwać, żeby się spełniła.
Zadeklarowałam, że będę miała czas.
I mam.
Tak po prostu.
Również tam, gdzie nie ja jestem jego panią. Nagle zamilkł telefon w pracy, a poczta przychodzi w ilościach śladowych. Przyjaciele, regularnie przysyłający kawałki do tłumaczenia, dziś przysłali dwie strony, zamiast ośmiu. Źle wyglądający korek zniknął po pierwszej zmianie świateł. Młodą zaproszono w gości, więc bez wyrzutów sumienia udałam się na basen. 

Coby tu jeszcze postanowić???

Salvador Dali, Miękki zegar w  momencie pierwszej eksplozji
http://www.salvador-dali.com.pl

1 komentarz:

  1. Cudownie, teraz tylko powiedz, jak to zrobiłaś? ;>

    OdpowiedzUsuń