czwartek, 23 lutego 2012

Architektura socjalistyczna i postsocjalistyczna


A z tymi "projektami typowymi" to jest tak. Wiemy, że istnieją stalinki, solidne i eleganckie. Występują w ośmiu rodzajach, maksymalna wysokość to 7 pięter (i to tylko w Moskwie). Wygodne i dobrze zaprojektowane mieszkanie w budynku z lat pięćdziesiątych w dobrym stanie to dziś fortuna. Trzyipółmetrowe sufity, wielkie widne kuchnie, stolarka, która do dziś nie wymaga wymiany, cegła.


www.demotivators.ru
Znamy też chruszczowki, które miały "tymczasowo" zlikwidować problem braku mieszkań. Występują w dwudziestu wariacjach, o maksymalnej wysokości 9 pięter (jednak zdecydowana większość miała 4). Wszystkie przeznaczone były do rozbiórki po max. 20 latach i faktycznie zostało ich już niewiele... Znamienne były przykłady, kiedy na pytanie o godzinę odpowiadał sąsiad zza ściany. Nie mają dziś żadnej wartości rynkowej, poza jednym niewątpliwym plusem: właściciele mikroskopijnych kliteczek są przesiedlani do zupełnie nowych budynków, kiedy buldożery zabierają się za relikty przeszłości. Budowano je do 1974 roku, w Moskwie jednak zaprzestano ich produkcji już w roku 1960, kiedy okazało się - po raz pierwszy w historii radzieckiej urbanistyki - że brakuje powierzchni miejskiej. Rozszerzono więc granice stolicy do MKADu, i fabryki domów wraz z architektami twórczo przeformatowały wynalazek wielkiej płyty.



Powstały breżniewki, o minimalnej wysokości 8 pięter, i, w zależności od typu, do 22. Podgatunków breżniewek jest ponad trzydzieści, a niektóre stawiano jeszcze w 2003 roku. Mają windy (często po dwie na klatkę schodową), zsypy, loggie. Zajmują ogromne przestrzenie przerażających identycznych labiryntów o pokręconej numeracji. Runet roi się od stron, które podpowiadają, jak przesuwać ścianki działowe, żeby wygospodarować dodatkowe pomieszczenie, lub - odwrotnie - żeby cztery pokoiczki po osiem metrów każdy zamienić w obszerne studio. Typowa wysokość mieszkań - od 2,49 do 2,63, projekty maksymalnie funkcjonalne, bez udziwnień, do szybkiej produkcji z płyt lub bloczków. Domy dla VIP też budowano wg jednego projektu, ale z cegły.

Wielkiej płyty używa się intensywnie do dziś (nowostrojki - czyli właśnie postawione - pewnie nazwie się je kiedyś putinkami...), z tym, że od dziesięciu co najmniej lat gotowe projekty nie uznają budynków niższych, niż 15 pięter. Osiedla wyglądają całkiem ładnie - być może dlatego, że są jeszcze nowe, a architekci poszli po rozum do głowy i loggi nie trzeba już zabudowywać własnym sumptem. Bo przecież te 1,5 metra balkonu to bardzo cenna powierzchnia i musi zostać przeszklona...

A tak w ogóle, mimo iż fascynują mnie wielkopłytowe osiedla rosyjskie i często robię im zdjęcia, okazało się, że nie mam z nimi żadnego albumu na picasie. Będę musiała zrobić sobie solidny spacerek...

4 komentarze:

  1. Witam, tak się składa że ja również interesuję się rosyjskimi blokowiskami! Niestety nie byłem w Rosji, więc staram się szukać ich fotek przez internet. W internecie nie ma ich zbyt wiele. Jeśli Pani jakieś posiada to prosiłbym o udostępnienie lub o kontakt:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fotek jest naprawdę sporo w necie, warto wiedzieć, co i gdzie szukać. Proszę napisać na kocianna na gazeta.pl, to spróbuję coś podpowiedzieć.

      Usuń
    2. Niestety nie mam konta na gazeta.pl by tam coś napisać.. Gdyby Pani była na tyle uprzejma to proszę tu spróbować coś podpowiedzieć:) ewentualnie mogę podać nr gg lub @.

      Usuń
    3. Ależ nie potrzeba konta na gazecie, żeby napisać na ten adres. Kocianna na gazeta.pl, zamiast "na" trzeba wpisać "@" i bez spacji :)

      Usuń